środa, 10 listopada 2010

Bad Time

Jedna doba... dwie? Nawet nie umiem tego policzyć, od ilu rozmawiamy krótko. Moja praca, Twoja szkoła, moje zmęczenie, dają prosty wynik - niewyjaśnioną i mocno pochrzanioną tęsknotę.




A może to wcale nie tak? Może, to moja rozbuchana wyobraźnia, wbiła do głowy coś, czego nie ma, może coś sobie ubzdurałem? Jestem zły na siebie, gdyż powinienem nie wpierdalać się w kogoś życie. A może wręcz przeciwnie - mnie w nim nawet przez chwilę nie było?




Nie odpowiem na to - Ty powinnaś. Nie musisz.



Ale chciałbym po prostu wiedzieć.






PS: Praca 13 godzin wcale nie jest bardziej męcząca od 8 godzinnej i wcale nie ssie.






Cholernie cicho tu jest. Za cicho...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz